Uwagi ogólne - Archiwum

Pierwsze wyprawy cz. 6

W r. 1585 wyekwipowali kupcy londyńscy dwa okręty, noszące nazwy „Słońca” i „Księżyca” i powierzyli kierunek wyprawy ku biegunowi doskonałemu marynarzowi Janowi Dayis z Sandridge, a to celem wyszukania północnej drogi do Indii. Jakkolwiek statki przeznaczone do tych eksploracyj nie wiele się różniły rozmiarami od bark rybackich naszych czasów, odważył się jednak dzielny żeglarz na [&hellip

Czytaj dalej...

Pierwsze wyprawy cz. 5

Starożytność wolną była zupełnie od tych wysiłków. Obcymi jej były istotne podstawy ustroju naszego globu, nie dziw zatem, że się ciekawość ludzka w tym kierunku nie rozwijała. O tych, którzy zabłądzili pierwsi aż do granic Islandii i tych, którzy Grenlandii jej dotychczasowe nadali miano, mówić nie będziemy, wypadnie nam owszem zrobić od razu przeskok kilkunastu [&hellip

Czytaj dalej...

Pierwsze wyprawy cz. 4

W tym ponurym królestwie zimy, księżyc, gwiazdy i ta bezbrzeżna powłoka biała, oto wszystko na czym spocząć może wzrok człowieka. Ani odgłos dzwonu, ani szczekanie psa, ani pianie koguta, nie oznajmia bliskości siedzib ludzkich. Tylko marznący oddech własny dostrzega szronem okryte oko zabłąkanego wędrowca, tylko bicie własnego serca usłyszeć może natężony słuch jego. Od czasu [&hellip

Czytaj dalej...

Pierwsze wyprawy cz. 3

Tu należy przyjąć inną podstawę i podzielić te przestrzenie na dwie strefy wyraźne, a mianowicie na strefę lesistą i strefę pustyń lodowych, pozbawionych zupełnie wszelkiego zadrzewienia. Ta ostatnia odgraniczona ściśle od strety lesistej, nosi w Ameryce Podbiegunowej nazwę barrens, co znaczy: ziemia jałowa, a w Syberii i Laponii okolice takie zowią tundrami. Niema na globie [&hellip

Czytaj dalej...

Pierwsze wyprawy cz. 2

I tak na przykład wyrasta wśród mórz arktycznych między 74 a 77 stopniem szerokości północnej wyspa Melville, porżnięta cała wielkimi wąwozami, piętrząca się niezmiernymi górami skalistymi, amfiteatralnie okalającymi cały jej obwód. Tam po nad piaszczystym poziomem strzelają wysoko w niebo wspaniałe wierzchołki, które nawet wśród lata nie pozbywają się śnieżnych koron swoich. Na kilkaset stóp [&hellip

Czytaj dalej...

Pierwsze wyprawy cz. 1

Wystarcza jednego rzutu oka na mapę okolic arktycznych, aby się przekonać, że cała przestrzeń wód oceanu Lodowatego oblewa brzegi trzech kontynentów, z których każdy należy do innej części świata. Pierwszym z nich jest Laponia i najwięcej ku północy wysunięta kraina Rosji Europejskiej. Drugi, rozciągający się na niezmiernej długości 120 stopni, tworzy wybrzeża Syberyjskie, sięgające aż [&hellip

Czytaj dalej...