Najsłynniejszymi w Szwecji są morskie kopalnie żelaza. Rozpościerają się one na równinie, a nie w górach, jak to zwykle się zdarza. Białe domki widnieją dokoła, a same kopalnie są to olbrzymie głębokie jamy podziemne na brzegu których leżą stosy wydobytej z głębi brunatnej rudy. Robotnicy wchodzą w te przepaście po drabinach. Niektóre z szybów mają po kilkaset stóp głębokości, a jamy po kilka tysięcy stóp szerokości. Wśród panujących tu wiecznie ciemności snują się ze światłem ludzie: są to górnicy. Jedni świdrują w skałach otwory, napełniają je prochem i, odchodząc jak można najdalej, zapalają knot i w ten sposób rozsadzają rudę. Ciągłe wybuchy, jak grzmoty po grzmotach, rozlegają się w tych strasznych, ciemnych przepaściach, rozchodząc się głuchym echem po korytarzach kopalni. Inni robotnicy kilofami rozbijają rudę i układają ją na wózki, które następnie windami wyciągają na wierzch.

Do wytapiania rudy urządzone są olbrzymie piece, w które układa się warstwami rudę żelazną i węgiel koksowy, otrzymany z węgla kamiennego; ruda w ogromnym gorącu topnieje, czyste żelazo oddziela się od innych minerałów i wylewa się kranami; tamte zaś minerały, tworząc lekki żużel, pływają na powierzchni roztopionego żelaza, a następnie zlewają się osobno. W ten sposób żelazo bywa kilkakrotnie przetapiane, dopóki nie stanie się zupełnie czystym.

Z tego żelaza wyrabiają w Szwecji w miejscowych fabrykach narzędzia rolnicze, maszyny do szycia i inne drobniejsze przedmioty.

Robotnik szwedzki powolny jest, ale odznacza się wielką wytrwałością i sumiennością. Często oprócz pracy w kopalni, robotnicy zajmują się rolnictwem, rybołóstwem, lub trzebieżą lasu.

Mają też robotnicy szwedzcy mnóstwo stowarzyszeń spożywczych w celu zakupywania żywności, co wynosi im znacznie taniej, niż gdyby każdy z osobna robił zakupy. W ten sam sposób za składkowe pieniądze kupują książki, opłacają gazety i sprowadzają uczonych z większych miast, ażeby miewali dla nich odczyty. Odczyt jest to rodzaj lekcji, z której robotnicy dowiadują się o czymś nowym i ciekawym, dotyczącym ich fachu lub zapoznają się ze sprawami społecznymi, zajmującymi wszystkich ludzi.

Stowarzyszeni zbierają się też często dla wspólnej narady, nauki lub rozrywki.

Prawo fabryczne zabrania w Szwecji przyjmowania do fabryki dzieci, a niepełnoletnim nie pozwala pracować po nocach. Fabrykant obowiązany jest pilnować, żeby dzieci robotników uczęszczały do szkół, a starsi na lekcje niedzielne.