Wybory takie odbywają się co trzy lata. Tak więc, każdy włościanin norweski może być wybranym na posła do sejmu krajowego, każdy ma prawo spodziewać się, że z pomiędzy tysiąca rodaków on właśnie powołanym zostanie na zaszczytne stanowisko członka rządu ojczystego, który radzi o sprawach całego kraju, wyznacza nowe podatki, prawa, zawiera pokój z obcymi państwami, lub wypowiada wojny. Nic dziwnego zatem, że włościanie norwescy pilnie przykładają się do nauki: pragną oni godnie odpowiedzieć wielkim obowiązkom, jakie na nich ciążą obowiązkom, wymagającym dużo rozumu i wykształcenia. Sztorting norweski ma dwa razy więcej posłów z włościan, niż z mieszczan, gdyż, jak wiemy,w Norwegi miast jest niedużo i słabo są zaludnione.

W roku 1829-m sztorting, czyli parlament norweski podał królowi do zatwierdzenia prawo, znoszące szlachectwo w całej Norwegii. Król nie chciał zatwierdzić’ takiego prawa. W roku następnym parlament znowu przedstawił swój projekt; król po raz drugi go odrzucił. Gdy zaś w trzecim roku miał się zebrać sejm w Chrystjanji, król przyjechał wcześniej, próbując to prośbą, to groźbą odwieść posłów od przedstawienia projektu po raz trzeci, gdyż Norwegowie mają takie prawo w swej konstytucji, że każdy projekt, trzy razy zatwierdzony przez sejm, staje się prawem obowiązującym, nawet bez zezwolenia króla: król więc może tam tylko przewlec bieg sprawy, ale nigdy nie może obalić zupełnie woli narodu.