I rzeczywiście, cena ziemi potroiła s:ę prawie, wynagrodzenie za pracę wzrosło, a dochody państwa powiększyły się. Parlament też przyczynił się głównie do ukrócenia pijaństwa, które rozpowszechniło się bardzo na początku tego stulecia w Norwegii. Jeszcze w r. 1833 w samej Norwegii istniało kilka tysięcy gorzelni, a na jednego mieszkańca wypadało po 16 kwart wódki rocznie. Dziś przez ciągłe wykupywanie gorzelni, sejm doszedł do tego, że jest ich tylko 22 i na jednego mieszkańca wypada 5 i pół kwart wódki. Przy tym zabroniono sprzedawania wódki w niedziele, święta i jarmarki, a karczmarze nie widzą, żadnej korzyści w rozpajaniu kupujących, gdyż ze sprzedaży mają bardzo mało zysku. Przy tym towarzystwa wstrzemięźliwości tak się rozpowszechniły, że pijanego człowieka spotkać tu trudno.

Zabójstwa i zbrodnie zdarzają się także bardzo rzadko. Czasem na rok dwie sprawy kryminalne rozsądzają sądy norweskie, a czasem i parę lat upłynie, a żaden czyn morderczy nie splami mieszkańców tego spokojnego kraju.