Dwa gatunki ryb morskich, poławiane przy brzegach Norwegii, stanowią nieocenione bogactwo tego kraju, dostarczając setkom tysięcy ludzi zarobku, a milionom – smacznego i zdrowego pożywienia: są to śledzie i sztokfisze.

Śledź żyje wielkimi gromadami w głębiach morskich i tam żywi się małymi rybkami i raczkami morskimi. Sam ma też licznych nieprzyjaciół, bo różne większe ryby, zwierzęta morskie ssące i ptaki pożerają go tysiącami. Na szczęście śledź jest nadzwyczaj płodnym: każdy ikrzak składa do 40 tysięcy jajek, tak że i dla użytku człowieka zostają jeszcze miliony śledzi.

Do wybrzeży Norwegii śledzie przypływają z ” głębin morskich głównie dwa razy do roku: Połów śledzi raz w jesieni dla żeru, a drugi raz na wiosnę dla złożenia ikry. Dziwnym jest, że ryby te często odwiedzają jedno i to samo wybrzeże przez wiele lat, a potem nagle przenoszą się w dalsze okolice. Czasem znów zjawiają się w jakimś miejscu w ogromnej ilości raz tylko jeden. Rybacy mówią, że daliby chętnie beczkę złota temu, kto by dokładnie wskazał im czas i miejsce, w którym pokażą się gromady śledzi. Bo też ta ich niestałość sprawia, że tysiące rodzin nadbrzeżnych mieszkań, ców zostają nagle przyprowadzone do nędzy, gdy inne okolice wzbogacają się niespodzianie.