Wyższego stanu, który u nas nazywa się szlachtą, nie było dawniej wcale w Norwegii. Dopiero Duńczycy, a potem Szwedzi, zaprowadzili w Norwegii szlachectwo, które jednak nie miało w kraju wielkiego znaczenia. Dziś Norwegia jest jedynym prawdziwie włościańskim krajem, a pomimo nieurodzajności gruntu lud norweski pod względem zamożności i oświaty zajmuje pierwsze miejsce w Europie.

Pracowici, oszczędni, i wydobywają oni ze swej nieurodzajnej ziemi tyle, że nikt u nich głodu nie cierpi. Wprawdzie niema w Norwegii tak bogatych ludzi, jak w innych krajach, ale też nie znajdzie tam ani żebraków, ani zupełnej nędzy. Człowieka zaś, nie umiejącego ani czytać, ani pisać, można spotkać tylko pomiędzy ludźmi niespełna rozumu. Dziwnym się nam może wydać, że w Norwegii wsi, w naszym znaczeniu tego wyrazu, niema wcale: istnieją tam tylko odosobnione gospodarstwa pojedynczych rolników, oddzielone nieraz nieprzebytymi górami i przepaściami od innych zagród.

Dziwnym też jest sposób budowania się norweskich, a także szwedzkich, włościan. Zamiast jednego dużego domu, wznoszą oni kilka małych chat, które stanowią rodzaj folwarku. W jednej z takich Zagroda włościańska w Norwegii.

chat gospodarze śpią, w drugiej przyjmują gości, w trzeciej znajduje się kuchnia, w czwartej śpiżarnia, w piątej skład na rzeczy. Im zamożniejszym jest gospodarz, tern więcej w jego zagrodzie znajduje się takich domków.